Dom z bali to moje marzenie

Dom z bali to moje marzenie

Kiedy jako dziecko często jeździłam z rodzicami w góry, zawsze widziałam tradycyjne góralskie domy z drewna. Uważałam, że są piękne – wszędzie drewno, mnóstwo zdobień, rzeźbień. Do tego wiele z nich miało co najmniej kilkadziesiąt lat, a wciąż były ładne i ciekawe. Postanowiłam, że też taki chcę mieć w przyszłości.

Buduję własny dom z bali

domy z bali pod kluczMusiało minąć wiele lat, zanim w ogóle mogłam pomyśleć o własnym domu. Najpierw szkoła i studia, potem praca, powolne zyskiwanie renomy w branży… W końcu zarabiałam na tyle, że mogłam spokojnie odkładać część swoich zarobków z myślą o przyszłości. W międzyczasie wyszłam za mąż i postanowiliśmy, że chcemy zbudować własny dom pod miastem, zamiast mieszkać dalej w małym mieszkanku na dziesiątym piętrze w hałaśliwym centrum miasta. Na szczęście mój mąż nie miał nic przeciwko moim planom na drewniany dom, a nawet sam zapalił się do tego pomysłu, kiedy zobaczył, jakie projekty mi się podobają. Po dłuższym namyśle wybraliśmy firmę, która tworzy domy z bali pod klucz, ponieważ nie chcieliśmy poświęcać każdej wolnej chwili na doglądanie budowy i szukanie kolejnych specjalistów od remontów, by zajęli się wykończeniem. Skorzystaliśmy też z pomocy architekta wnętrz, żeby stworzyć wygodny, klasyczny wystrój, który będzie odpowiadał naszym wymaganiom. Dzięki temu nie musimy martwić się o efekt końcowy, ponieważ dzięki wizualizacjom i projektom wiemy, jak to mniej więcej będzie wyglądało. Budowa już ruszyła, a za góra dwa miesiące będziemy mogli wnosić meble, wszystkie dodatki i rzeczy osobiste.

Budowa naszego domu z bali trwa bardzo krótko. Fundamenty były wylane w zeszłym roku, a teraz sama budowa idzie już bardzo szybko i wkrótce robotnicy zajmą się wykończeniem, a projektantka wnętrz dopilnuje wystroju. Cieszę się, że zdecydowaliśmy się na takie właśnie rozwiązanie i niedługo zamieszkamy już na swoim.