Kulinarne warsztaty dla pracowników

Artykuły | Porady | Ciekawostki

Kulinarne warsztaty dla pracowników

Byłam tragicznym kucharzem. Mogłam rozwalić zrobienie dosłownie wszystkiego – nawet herbaty (wolałam podgrzać wodę w mikrofali, niż dotykać się kuchenki gazowej). W żartach opowiedziałam o swojej sytuacji szefowi, który zauważył, że zawsze jem kupne śniadania i nigdy niczego nie robię dla siebie w naszej pracowniczej kuchni. Moja historia okazała się dla niego inspiracją. 

Zorganizował kulinarne warsztaty

warsztaty kulinarne dla firmA raczej, na początku – postanowił, że on je zorganizuje. Ostatecznie jednak zlecił to jakimś ludziom, którzy każdego dnia zajmują się organizowaniem warsztatów kulinarnych dla firm. Warsztaty kulinarne dla firm – to zabrzmiało tak poważnie, że przez chwilę pomyślałam, że mój szef nie robił tego dla mnie, ale przeciwko mnie. Dlatego szłam tam raczej w średnim humorze. Okazało się jednak, że mój strach był niepotrzebny. W gronie dobrze mi znanych współpracowników czułam się odważniej, niż gdybym poszła na takie warsztaty i trafiła na przypadkowych ludzi i musiała przed nimi popisać się swoimi znikomymi umiejętnościami w zakresie gotowania. Warsztaty prowadził doświadczony szef kuchni, wspierany przez innych kucharzy. I, na całe szczęście, uczyliśmy się podstaw, a właściwie tego – jak na tych podstawach zbudować naprawdę przeróżne potrawy i zachwycić swoich gości. Nawet ja się na nich odnalazłam i udało mi się przekonać nie tylko do kuchenek gazowych, ale i do używania czegoś więcej, niż czajnika. Na przykład różnego rodzaju garnków i patelni, co do tej pory było dla mnie nie do pomyślenia. 

Mój szef wpadł na naprawdę genialny pomysł i chyba każdy w firmie zaczął chwalić moje piękne i smaczne śniadania (zaczęłam się nawet nimi dzielić, by przyjmować więcej komplementów). Ostatecznie, dzięki warsztatom, zaczęłam też zdrowiej się odżywiać i o wiele więcej pensji przeznaczać na hobby, a nie gotowe posiłki ze sklepu.