Moje zlecenie jako architekt wnętrz od home stagingu

Moja praca to liczne wyjazdy i rozjazdy i rzadko bywam w domu. Cieszę się z tego powodu, bo jestem taką podróżniczą duszą. Mój zawód to architekt wnętrz, otrzymałam dyplom już dawno temu i sprawdzam się w tej roli znakomicie.

Home stagingu to moja działka

home stagingWiele osób myśli, że projektowanie wnętrz, to nie jest zawód na wiele lat. Wręcz przeciwnie. Ostatnio coraz więcej osób korzysta z pomocy ludzi takich jak my. No przyznam, że projektant wnętrz ze mnie dobry, bo utrzymuję się na rynku pracy już od kilku lat. Wkładam wiele serca w to co robię, i zawsze projektuję tak, jak chciałabym, aby mnie ktoś projektował. Kiedyś nie wiedziałam, że projektowanie wnętrz stanie się moją pasją. Przyszło to tak jakoś samo z siebie któregoś dnia. Ostatnio dostałam zlecenie odnowienia wystroju hotelu. Był to Gdańsk, więc ucieszyłam się, bo nad morzem nie byłam już bardzo długo. Pamiętam, że za czasów studiów uwielbiałam odwiedzać trójmiasto, jak tylko miałam jakieś przerwy pomiędzy egzaminami. Hotel, do którego przyjechałam, faktycznie wymagał uwagi. Wszystko było już przestarzałe, i wystrój raczej nie przyciągał klientów. Właściciel, jak dowiedział się, że niepowtarzalny home staging w trójmieście, to również moja działka, od razu polecił mnie kilku swoim znajomym, którzy zajmują się sprzedażą nieruchomości, jak tylko zobaczył wzory moich projektów. Pokazał mi cały hotel, i opowiadał, gdzie najbardziej zależałoby mu coś zmienić. Słuchałam jego uwag i zaczęłam opowiadać mu o moim pomyśle na projektowanie wnętrz tego hotelu. Szybko się dogadaliśmy, bo mieliśmy podobne zdanie na temat wystroju.

Przydało się w tym hotelu nadać więcej światła i jaśniejszych barw. No i całkowita wymiana mebli była konieczna i malowanie. Czeka mnie dużo pracy, bo to w końcu wielki hotel, i wszystko musi być zrobione idealnie.