Praktyki przy etykietach logistycznych

etykiety

Praktyki przy etykietach logistycznych

W technikum nie mieliśmy zbyt wiele możliwości podjęcia praktyk. Mój tata to producent etykiet i powiedział, że może mnie ostatecznie przyjąć. Jednak ja nie wiedziałem w jakim dziale miałbym pracować, ale tata powiedział, że nadam się do pracy w magazynie.

Etykiety logistyczne i moje praktyki

etykiety

Jako producent etykiet miał spore magazyny. Ucieszyłem, się bo mogłem te praktyki zaliczyć. Tata powiedział, że na samym początku powinienem co nieco dowiedzieć się na temat produktów. Dlatego na samym początku czytałem jak rozróżnić etykiety od siebie, jakie to są etykiety usuwalne, dlaczego i na jakie powierzchnie się nadają. Etykiety usuwalne akurat były proste do ogarnięcia, bo w zasadzie są wszędzie i to tak naprawdę takie naklejki jakby. Opanowałem to szybko, więc jak już tata sprawdził, czy wiem co to są etykiety usuwalne to, powiedział mi, że muszę opanować etykiety foliowe. No dobra, etykiety foliowe to bardzo szczegółowy i złożony problem. Musiałem poczytać więcej, sprawdzić jak się dzielą i jak wyglądają etykiety foliowe i muszę przyznać, ze tylko łut szczęścia pozwolił mi zaliczyć test u taty. Później było łatwiej, bo praktyczniej. Tata kazał mi wykonać druk kodów, sprawdzał czy poprawny, czy dobrze wszystko zostało przeze mnie wskazane. Zrobił mi listę dosyć szczegółową i kazał do każdego punktu przez niego wypisanego wykonać druk kodów. Poszło całkiem łatwo. Druk kodów pozwolił mi stać twardo i już myślałem, że jedną nogą jestem u taty w firmie, ale czekała mnie ostatnia próba. Mój tata czyli producent etykiet, zadał mi ostatnie zadanie.

Miałem wygenerować właściwe etykiety logistyczne i poprawnie je zaadresować. Tutaj zaskoczyłem tatę ponieważ moje etykiety logistyczne były świetnie wydrukowane. Tata był ze mnie dumny i zamiast mnie przyjąć, zaliczył mi.

Wiele ciekawych informacji na temat różnego rodzaju etykiet znalazłam na – http://primera.com.pl