Rower elektryczny i jego silnik

Artykuły | Porady | Ciekawostki

rower elektryczny

Rower elektryczny i jego silnik

Na studiach inżynierskich podjąłem się nie lada zadania. Postanowiłem zaprojektować elektryczny napęd do rowerów. Sam całe życie miałem rowery focus, wspaniałe przecinaki szosowe. Te rowery focus to było coś więcej, niż środek lokomocji, te kilometry, upadki, te wszystkie wymiany dętek, połamanych szprych, potłuczonych łokci i kolan.

Rower elektryczny – to ja go zaprojektowałem

rower elektryczny

Powiem wprost, dla mnie rowery focus to całe moje życie. Dlatego na studiach tak ochoczo zabrałem się za ten projekt. Rowery elektryczne miały być przystosowane dla ułatwienia podróży osobom starszym. Do projektu od strony artystycznej, bo ja mogłem tylko przygotować silnik, zaprosiłem mojego kolegę, który notabene już taki rower elektryczny ma, ale on jest leniwy. W każdym razie, mój kolega studiuje projektowanie przemysłowe, czy coś takiego, w każdym razie te rowery elektryczne potrafi narysować i mi kilka takich rzutów zrobi. Dlatego ja się mogłem zabrać za serce, układ krwionośny, napędy i wszystko co te rowery elektryczne będzie pchać do przodu. Dla tego na kilka dni rower elektryczny pożyczyłem od mojego kumpla. Teraz muszę wam przyznać, że taki dobry rower elektryczny to całkiem niezła zabawa. Do tego bezpieczny układ hamowania magura hs11, pokazał klasę tego elektryka. Zaskoczyło mnie to, bo szczerze myślałem, że napędy jakie będą miały moje rowery elektryczne będą nieco mocniejsze niż przeciętne. Zaskoczyło mnie, bo ten rower elektryczny mojego kumpla pędził jak szalony, do tego zużycie energii było całkiem w rozsądnych normach.

Zaskoczyłem się bardzo. W każdym razie musiałem skorygować energię jaką miały moje rowery elektryczne i muszę przyznać, że trochę się zawiodłem. Chciałem być pionierem, a moja ignorancja uplasowała mnie na tyle technologicznego peletonu. Muszę się jeszcze nauczyć.