Zbieraliśmy między innymi gabloty pleksi

gabloty pleksi

Zbieraliśmy między innymi gabloty pleksi

U nas w szkole zorganizowaliśmy dużą akcję zbierania nakrętek aby wziąć udział w konkursie ekologicznym. Dzieci przynosiły tworzywa techniczne wszelakiej maści, nie tylko nakrętki, ale słomki, elementy mechanizmów, rury pcv, no po prostu wszystko na co rodzice pozwolili.

Gabloty pleksi były mu niepotrzebne

gabloty pleksiA w pewnej chwili podjechał samochód dostawczy, z którego wyszedł tata Aleksandry z pierwszej klasy. Szukał mnie w szkole, ponieważ ma coś dużego do przekazania na tę akcję. Okazało się, że przywiózł gabloty pleksi, których używał w swoim sklepie. Zaskoczyłem się, bo te tworzywa techniczne były całkiem dobre, jednak nalegał, że tylko się kurzą, ponieważ wymienił ekspozytory i z całą świadomością je u nas zostawi. Jednak problem był ponieważ ich gabaryty przekraczały stanowczo normy wytyczone w konkursie. Pan Mariusz, wspomniany tata Aleksandry, stwierdził, że te gabloty pleksi może spokojnie sprowadzić do adekwatnych rozmiarów, ponieważ ma kolegę, który wykonuje cięcie tworzyw sztucznych w swoim zakładzie. Stwierdziłem, że to fantastycznie i z wielką radością przyjmiemy taki dar od rodzica, oraz za taką aktywność, za te gabloty pleksi, nie omieszkam pogratulować mu ponownie na najbliższej radzie rodziców. Jako, że zastał mnie, kiedy już skończyłem pracę, postanowiliśmy obaj pojechać do zakładu kolegi pana Mariusza, abym nadzorował cięcie tworzyw sztucznych, żeby od razu były gotowe i przygotowane do odłożenia ich na miejsce w którym jest reszta materiałów w składziku szkolnym. Zakład należał do

Pana Teofila Grzymały, znanego w gminie specjalisty, który tworzywa techniczne, oraz naturalne obrabia w sposób doskonały. Wielu młodych rzemieślników również wyszło spod jego szkoły, często mówi się, że ci co przeszli praktyki u Pana Teofila zawsze znajdą pracę.